• Home
  • Komplet punktów na wyjeździe
Na zdjęciu piłkarze Lechii Tomaszów walczą o piłkę na boisku z piłkarzami Mławianki Mława. Piłkarze Lechii w czerwonych koszulkach, piłkarze Mławianki w białych
2026-08-20

Komplet punktów na wyjeździe

Po pełnym emocji meczu piłkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki w końcu zdobyli Mławę. Podopieczni trenera Bartosza Grzelaka pokonali w wyjazdowym spotkaniu 4. kolejki Betclic I grupy III ligi miejscową Mławiankę 2:3 (0:1). Jest to pierwszy komplet punktów w historii wywalczony na trudnym terenie rywala.

Mławianka Mława – Lechia Tomaszów Mazowiecki 2:3 (0:1).
Bramki: Kacper Zielski 53, Damian Ślesicki 79 – Krystian Kolasa 24, Kacper Popławski 50, Bartosz Bogus 71.

Lechia: Antoni Pawełkiewicz – Bartłomiej Chyb, Marcin Orzechowski, Jakub Król, Filip Becht – Krystian Kolasa (80. Maksym Rosiński), Eryk Kaproń (80. Artur Czupryński), Daniel Chwałowski (73. Filip Zawadzki), Miłosz Pawlusinski, Łukasz Racis (73. Marcin Pieńkowski) – Kacper Popławski (64. Bartosz Bogus).

Od początku spotkania gospodarze ruszyli do ataku i w pierwszym kwadransie to Mławianka była stroną groźniejszą. Już w 2. minucie Antoni Pawełkiewicz musiał wykazać się refleksem, odbijając nogą piłkę po strzale Michała Stryjewskiego. Cztery minuty później futbolówka po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przeleciała wzdłuż bramki Lechii. Mławianka wykorzystywała proste błędy i straty zielono-czerwonych w środku pola, natomiast Lechii trudno było w tym fragmencie stworzyć groźniejszą akcję. Tomaszowianie przetrwali jednak napór gospodarzy, a z czasem spotkanie zaczęło się wyrównywać. Wtedy przyszła 24. minuta. Lechia wyprowadziła świetną akcję, a piłkę na skraju pola karnego otrzymał Krystian Kolasa. Pomocnik zrobił zwód, zszedł do środka i precyzyjnym uderzeniem posłał futbolówkę w długi róg bramki Antoniego Błockiego. Po trafieniu Krystian zaprezentował charakterystyczną cieszynkę (schował piłka pod koszulkę, włożył kciuk do ust) i tym samym dał jasny komunikat o wspaniałej nowinie. Gol wyraźnie podciął skrzydła gospodarzom. Mławianka nie atakowała już z takim impetem, a Lechia coraz lepiej radziła sobie na boisku. W 39. minucie po zamieszaniu w polu karnym do strzału doszedł Filip Becht, ale bramkarz Mławianki zdołał odbić piłkę na bok. Tuż przed przerwą ponownie musiał interweniować Pawełkiewicz. W 45. minucie Mateusz Stryjewski uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego, lecz bramkarz Lechii popisał się świetną paradą.

Druga część spotkania rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. W 47. minucie Mateusz Stryjewski potężnie przymierzył z dystansu, ale piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Trzy minuty później to jednak Lechia podwyższyła prowadzenie. Jakub Król zdecydował się na strzał zza pola karnego. Piłka po rykoszecie odbiła się od pleców obrońcy, następnie od poprzeczki i spadła wprost pod nogi Kacpra Popławskiego. Napastnik Lechii zachował zimną krew i z bliskiej odległości skierował futbolówkę do siatki. Mławianka odpowiedziała błyskawicznie. W 53. minucie Kacper Zielski zdobył kontaktowego gola i gospodarze ponownie uwierzyli, że mogą odwrócić losy spotkania. Lechia nie zamierzała jednak ograniczać się wyłącznie do obrony. W 60. minucie świetnie wypuszczony Kacper Popławski wygrał pojedynek biegowy z obrońcą i oddał strzał, po którym piłka otarła się o słupek i wyszła poza boisko. Dwie minuty później znów błysnął Pawełkiewicz, broniąc uderzenie z ostrego kąta i wybijając piłkę na rzut rożny. W 68. minucie zielono-czerwoni ponownie zagrozili bramce gospodarzy. Krystian Kolasa dośrodkował w pole karne, a Daniel Chwłowski główkował, jednak futbolówka przeleciała nad poprzeczką. W 71. minucie tomaszowianie zdobyli trzecią bramkę. Po kolejnym świetnym dośrodkowaniu Krystiana Kolasy w polu karnym najwyżej wyskoczył Bartosz Bogus i głową skierował piłkę do siatki. Wydawało się, że lechiści mają spotkanie pod kontrolą. Mławianka ruszyła jednak zdecydowanie do przodu i w 79. minucie Damian Ślesicki zdobył drugiego gola dla gospodarzy. Ostatnie minuty były niezwykle nerwowe. Mławianka poczuła krew i za wszelką cenę szukała wyrównania, a Lechia musiała wykazać się ogromną determinacją i konsekwencją w defensywie. Zielono-czerwoni skutecznie odpierali kolejne ataki gospodarzy i dowieźli prowadzenie do ostatniego gwizdka. Lechia pokonała Mławiankę Mława 2:3 i po raz pierwszy w historii wygrała na tym trudnym terenie.

Żółte kartki: Franciszek Saganowski, Damian Ślesicki, Kacper Zielski (Mławianka) – Marcin Orzechowski, Miłosz Pawlusiński, Maksym Rosiński (Lechia).

Sędziował: Błażej Głowacki (Reszel).